Hipokryzja czy amnezja?

Jutro olsztyńska Rada Miasta chce przyjąć oficjalne stanowisko, z którego wynika, że Dworzec Główny należy zburzyć. Większość naszych radnych najwidoczniej zapomniała, pod czym podpisała się dwa lata temu. Zatem przypominamy!

W 2015 roku Rada Miasta przyjęła w postaci uchwały tzw. Zintegrowany Program Rozwoju Przestrzennego Śródmieścia Olsztyna. Dokument został przygotowany przez ratusz. W programie zapisano wprost, że Dworzec Główny należy objąć ochroną, gdyż jest to obiekt cenny kulturowo. Za dokument nasze miasto dostało nawet nagrodę w Brukseli, czym oczywiście chwalił się Prezydent Olsztyna.

Po ponad dwóch latach, zarówno Piotr Grzymowicz, jak i większość radnych opowiada się za zburzeniem dworca. Dziwi nas tak nagła zmiana poglądów naszych samorządowców. Dlatego zapytamy ich, dlaczego nie stosują się do postanowień dokumentu, który przygotowali i przyjęli.

Poniżej lista radnych, którzy w 2015 roku byli za przyjęciem programu.

Maja Antosik
Leszek Araszkiewicz
Halina Ciunel
Zbigniew Dąbkowski
Krystyna Flis
Tomasz Głażewski
Mirosław Gornowicz
Agnieszka Jabłońska
Krzysztof Kacprzycki
Marcin Kuchciński
Łukasz Łukaszewski
Czesław Jerzy Małkowski
Joanna Misiewicz
Monika Rogińska-Stanulewicz
Grzegorz Smoliński
Robert Szewczyk
Ewa Zakrzewska
Marian Zdunek

Interpelacja radnego Kacprzyckiego w sprawie dworca

Krzysztof Kacprzycki (SLD) to chyba jedyny radny, który chce merytorycznie dyskutować na temat Dworca Głównego.

Cieszy nas, że złożył interpelację w tej sprawie i zadał wiele cennych pytań Piotrowi Grzymowiczowi. Czas najwyższy, aby prezydent się uaktywnił i zaczął zabiegać o to, aby PKP traktowały Olsztyn poważnie.

Na razie wiemy jedno – Piotr Grzymowicz chce wyburzenia dworca. Oto fragment jego wypowiedzi sprzed kilkunastu dni: „Co mielibyśmy zwiedzać? Puste hole dworcowe? Kto ma w to zainwestować? Jesteśmy w innym czasie i w innym miejscu. Funkcjonalnie ten obiekt się skończył”

Mamy wrażenie, że prezydent nie był już dawno na naszym dworcu i nie ma pojęcia, jak wielu pasażerów z niego korzysta.

Rafałowi Trusiewiczowi chciało się rzygać

„Jak widzę pana Bartłomieja, to mi się rzygać chce” – stwierdził w pewnym momencie Rafał Trusiewicz (prezes firmy, która chce budować centrum handlowe na dworcu), odnosząc się do prezesa Forum Rozwoju Olsztyna Bartłomieja Biedziuka.

Z kolei radni Zdunek i Gornowicz z prezydenckiego klubu sugerowali, żeby siedzieć cicho, bo tylko radni i prezydent mogą mieć coś do powiedzenia w tej sprawie. Natomiast radny PiSu – Jarosław Babalski nazwał nas „mocami zła”.

Właśnie tak żenujący przebieg miała dzisiaj dyskusja dotycząca Dworca Głównego w trakcie posiedzenia Komisji Gospodarki Rady Miasta. Trudno w ogóle komentować wypowiedzi, które pokazują, że mało komu w Olsztynie zależy na merytorycznej i rzetelnej debacie na temat Dworca Głównego. Poza tym wyszło na jaw, że PKP tak naprawdę nie mają konkretnych planów związanych z budową nowego obiektu.

Co olsztynianie myślą o dworcu?

Gazeta Olsztyńska zapytała mieszkańców, co zrobić z Dworcem Głównym. I jak się okazuje, nie wszyscy są za wyburzeniem.

Zdajemy sobie sprawę, że sama bryła dworca i jego styl architektoniczny mogą nie podobać się wielu osobom. Chcielibyśmy jednak, aby olsztynianie zapoznawali się z planami PKP dotyczącymi budowy nowego obiektu. Bo kluczowe jest to, jak mało pieniędzy planują przeznaczyć na ten cel kolejarze i jak mało funkcjonalny ma być nowy dworzec.

W najbliższym czasie będziemy krok po kroku przekazywać Państwu informacje na ten temat, aby pokazać, że nowy obiekt nie będzie lepszy od wyremontowanego dworca. Wręcz przeciwnie. Przy obecnym nastawieniu PKP do Olsztyna będzie gorszy.